Planeta Unodiza objęta kwarantanną (...) przyjmuje się jej nazwę STREFA 13 (...) Rodzimi mieszkańcy planety zostają pozbawieni flux-a, interweniuje stowarzyszenie.(...) planeta już nigdy nie zaistnieje w świece Galaktycznej piłki, flux został jej odebrany (...)
10 lat później
Szła wolnym krokiem, po planecie, którą nazywała swoim domem. Nie interesowało ją, co się stanie, gdy w końcu to zrobi. Liczyło się dla niej tylko osiągnięcie jakiegokolwiek sukcesu. Dusiła się tu... Co jakiś czas spoglądała tylko na roboty Technoidu, które przyglądały się jej, albo legitymowały innych mieszkańców Unodizy.
- Poproszę o legitymację. - wyrwał ją z zamyślenia głos robota.
- Masz... - powiedziała bezinteresownie.
- Leesergh Bauena, dziękuję.
Głupi robot! - pomyślała. - Teraz to mi już nic nie przeszkodzi! - widziała cel, czarno-czerwony statek. Pocztowy. Jedyna droga ucieczki...musi tylko ominąć ochronę. Przemknęła przez pierwszą alejkę i schowała się w ciemnym zaułku. Teraz pozostały jej tylko 3 metry do wejścia...
- Co Ty tutaj robisz?!
- Aaa.. ale, ale kto tu jest do cholery? - krzyknęła wystraszona.
- Cicho siedź! Nie sądziłem, że naprawdę będziesz chciała to zrobić. - powiedział zadumany.
- Din? A Ty tu czego?
- Ja? Chciałem zapytać Cię o to samo. Nie wydaje Ci się, że to głupi pomysł? Uciekać ze Strefy 13 do samego centrum Technoidu? - powiedział drwiącym głosem.
- To... to, te statki lecą na Genesis?
- No tak, ale wiesz... lepsze siedzieć tam w więzieniu, niż tu. - zaczął się śmiać.
- To w ogóle nie jest śmieszne. Trudno, zresztą tam jedyne co mi mogą zrobić, to znowu tu odesłać. Powiedz mi lepiej jak się chcesz tam dostać, na ten statek?
- A kto Ci powiedział, że też chcę lecieć? - usłyszała zdenerwowany ton głosu.
- Inaczej by Cię tu nie było...
W tej samej chwili usłyszeli "alarm czerwony". Wszystkie roboty były wzywane do portu 14, ktoś najprawdopodobniej chciał uciec z planety. Mieli doskonałą okazję do własnej ucieczki.
- No widzisz, już po sprawie. - stwierdziła Lee zadowolona. - Chodź szybko!
Wskoczyli na statek i schowali się w jednym z kartonów z listami. Przystanek: Planeta Genesis.
***
Miesiąc później
- Dajcie z siebie wszystko! Mnie to nie obchodzi, że jest to mecz towarzyski i większość z was po ostatnim turnieju nie ma siły... Macie to wygrać! A teraz razem: GO SNOW GO!
I weszli na boisko.
Dzień dobry drodzy holo-widzowie. Już dzisiaj, dla was na żywo specjalnie Cally i Nork relacjonujący mecz towarzyszki pomiędzy Xenons, a Snow Kids. Jak wiecie, Snow Kidsi są w tym roku obrońcami trzeciego tytułu. Teraz, gdy do meczów eliminacyjnych pozostały cztery miesiące, każdy z trenerów ma zamiar rozegrania jak najwięcej meczów towarzyskich. Nawet Aarch nas nie zawiódł. Drodzy państwo, mecz czas zacząć.
Piłka w grze. Od razu po rozegraniu trafia do D'joka, który w szybkim tempie podaje do M'Ice-a, ten przechodzi bez większych problemów przez pomocników Xenonsów i podaje do Tii. Tia, odbierając piłkę w powietrzu, zwodzi... jednak nie strzela, podaje piłkę do Rocketa. Wydaje się, że będzie strzelał (...) ale nie! Piłkę odbiera mu Luur. Ten bez problemu przechodzi obronę Snow Kidsów i wychodzi na czystą akcję z bramkarzem. Będzie gol? Nie! Świetna obrona Ahito. Luur jest niewyobrażalnie silny, drużyna Akillian ma problem z przejęciem inicjatywy. Szybkie podanie od bramki. Thran drybluje przez całe boisko, podaje do Rocketa, ten w polu karnym podaje górą do D'joka. Tak!!! Świetny strzał. 1:0 dla Snow Kidsów.
- Simbai, powiedz mi co się dzieje z Mei.
- Nie wiem Aarch, z jej zdrowiem wszystko w porządku...
- To dlaczego do cholery nie podejmuje żadnej akcji tylko stoi w miejscu? - zdenerwował się Aarch.
Zawodnik Xenons podaje do Luur'a, który strzela z pozycji 40 m od bramki. I.... gol dla Xenons. Bramka niemalże nie do obrony. 1:1. Ale cóż to! Luur odbiera piłkę od razu po zagraniu Ahito. Strzela swoim sławnym strzałem - nożycami. Gol dla Xenons!Niewyobrażalnie szybka i skuteczna akcja(...)
***
- Jaki dzisiaj obstawiasz wynik meczu dziewczynko?
- 3:2 dla Snow Kids. - rzuciła pewną odpowiedź.
- Jesteś pewna? Są na straconej pozycji... - zaśmiał się jej w twarz.
- Tak jestem pewna. W drugiej połowie Rocket poda górnym do D'joka, ten albo strzeli podwójną z M'Ice-m, albo poda do Tii. Stare ich zagrania zawsze ratują im tyłek. - uśmiechnęła się triumfalnie.
- Niech Ci będzie, będę tak samo zadowolony jak zgarnę Twoją kasę.
***
Koniec pierwszej połowy. Wynik nadal 2:1 dla Xenons i nic nie wskazuje na to, by się zmienił na korzyść mistrzów. Xenonsi bezprecedensowo rządzą na boisku. Czy drużynie Aarcha uda się przejąć inicjatywę? To wszystko zaraz po krótkich reklamach(...)
- Ahito, proszę Cię jako przyjaciel, nie usypiaj podczas takich akcji! - w złości wyszeptał Rocket. - Zmiażdżą nas jak tak dalej pójdzie, powiedzcie mi, jak to będzie wyglądało... Przecież umiemy ich pokonać.
- Dobrze o tym wiem, Rocket. - potwierdził D'jok.
- Więc na co my jeszcze czekamy? GO SNOW GO! - podsycała atmosferę Tia.
- Mei! - krzyknął Aarch, - Powiedz mi, co się z Tobą dzieje?
- Ależ nic trenerze, ja tylko... ja.. nie czuję się najlepiej... - skłamała.
- No to może w takim razie Cię zmienić?
- Nie, nie... dam radę. - zapewniała.
- No ja myślę, a teraz wychodźcie na boisko i pokażcie, że zasłużyliście na ten dwukrotny tytuł!
Drodzy holowidzowie, wracamy do meczu. Widać, że w szatni drużyny Snow Kids musiała być ostra atmosfera. Dzieciaki wzięły się do gry, jak nigdy dotąd. Od razu widać, że chcą przejąć inicjatywę. D'jok - Rocket -Mei, podanie do Tii, która strzela! Niestety, dobrą interwencją wykazał się bramkarz Xenonsów. Piłka wraca do Snow Kids, M'Ice mija obrońców,dośrodkowanie do Rocketa, ten strzela i.... GOL! 2:2
***
- Pamiętaj, jeszcze nie wygrali! - zdenerwował się.
- Lepiej następnym razem postaw na swoich rodaków, a teraz szykuj kasę. Nie mogę się doczekać zakupów. - zaśmiała mu się w twarz.
***
Jak widać, Snow Kids, nie dają za wygraną. Do końca meczu pozostało 10 minut. Na tablicy wyników nadal remis. Te ostatnie sekundy zdecydują, kto wygra. Przy piłce zawodnik Xenons, przechodzi przez obronę Snow Kids, zamrażając Thrana. Mei wydaje się nie obecna w tym meczu. Zawodnik już jest w polu karnym. Ahito wychodzi z bramki, wydaje mi się, że nie potrzebnie. Xenons podaje do Luura, a ten celuje w bramkę. I... Następny Gol! Ale nie... D'jok broni piłkę. Piękna obrona... Nadal wynik meczu zostaje 2:2. Szybka akcja. Przy piłce Mei - Rocket, podanie do D'joka, ten podaje do Tii, która przewrotką mija obrońce i podaje do D'joka. D'jok i M'Ice strzelają wspólną bramkę, świetny gol i świetna asysta Tii. KONIEC MECZU! Snow Kidsi znowu udowodnili nam, że jak najbardziej zasłużyli na tytuł!
***
- Nie!!! - krzyczy Bellow.
- Oj nie przejmuj, kupię Ci coś ładnego. - komentuje Lee wychodząc z pieniędzmi.
Dziewczyna niewątpliwie miała talent. Umiała przewidzieć prawie każdą akcje zawodników Galactik Football. Teraz, nie pozostało jej nic innego jak iść na zakupy.
Sklepy były niemalże puste. Dla niej nawet lepiej. Zainteresowanie meczami nigdy nie spadało, szczególnie tutaj na Genesis. "Jeszcze nigdy nie przeżyliśmy takich emocji podczas meczu towarzyskiego jak dzisiaj(...)" - dosłyszała głos Cally dochodzący z holo-telewizora. - Ja dałabym wam lepsze. - smutno szepnęła pod nosem.
Lee spędziła prawie dwie godziny na zakupach. W końcu tutaj żyła jak chciała, nic ją nie interesowało i niczego nie musiała. Oglądając nowe kolekcje ubrań, zauważyła kogoś znajomego. Tak, znała go. Mężczyzna śledził ją prawie od tygodnia. Nie wiedziała dokładnie kto to, ponieważ zawsze nosił kaptur, ale miała takie nieodparte wrażenie, że już go kiedyś widziała, wcześniej, o wiele wcześniej. Jeszcze za czasów Unodizy. Z niepokojem zauważyła, że w sklepie jest sama z tajemniczym mężczyzną. Nie bała się, miała tylko złe przeczucia. Nagle poczuła ukłucie. Złapała się za szyje, gdzie złapała małego robota muszkę.
- Ale co... co to jesttt.... - wykrztusiła z siebie ostatnie słowa i zemdlała.
Może od tego posta minęły dwa lata, ale nie zaszkodzi skomentować, prawda? :) Dobrze się czyta. Fajnie, że nie ma długich, nużących opisów. Ogólnie dobrze się zapowiada. Przeczytam następne odcinki.
OdpowiedzUsuń~Aleksandra